Projekt reanimacji 486 DX2 z 1993 roku

Od pewnego czasu chodzi mi po głowie pomysł uruchomienia wiekowego komputera. Pogrzebałem po piwnicy i udało się zebrać prawie wszystkie „graty” do jego zbudowania. Brakowało tylko zasilacza AT i kontrolera HDD/FDD. Od czego mamy internet? Parę kliknięć i mam już zasilacz (dotarł wczoraj to można ruszyć projekt).

Dzień 1 (26.II)

Zanim dokupię kontroler (są dość drogie) muszę sprawdzić resztę sprzętu, czy jest sprawna. 27 lat w piwnicy mogło niestety negatywnie wpłynąć na elektronikę. Pierwszy problem jaki napotkałem to zasilacz. Nie zwróciłem uwagi, że kupując go luzem, bez obudowy, będzie jeszcze potrzebny „włącznik”. Komputery oparte na zasilaczach AT są uruchamiane przez „zwarcie” 230V włącznikiem w obudowie. Na szczęście jest to na tyle standardowa rzecz, że bez problemu udało się w naszym lokalnym elektroniku kupić. Można się obyć bez niego, spinając na krótko odpowiednie kable, a komputer uruchamiać np. włącznikiem listwy, lecz odeszłoby to zbyt daleko od oryginału 🙂

Jeśli ktoś będzie szukał rozwiązania jakie kable zewrzeć żeby uruchomić zasilacz AT to podpowiadam: brązowy z czarnym i niebieski z białym. Jak je pomieszacie skończy się w najlepszym wypadku na wywalonych korkach.

No to na pierwszy ogień idzie płyta z procesorem 486 DX2 66MHz (2x33MHz), 8MB RAM i grafika Trident z 512K pamięci. Bez nich ani rusz dalej. Póki co działam na pająka 🙂

Włącznik założony, pamięci i procek na płycie, grafika podłączona do złącza ISA, zasilacz AT podpięty do płyty (podpinając złącza czarne kable muszą być obok siebie w obu wtyczkach. Da się podłączyć odwrotnie i można upalić płytę). I chwila prawdy…

Pstryk.

Wiatrak w zasilaczu ruszył i po chwili mogę ogłosić sukces 😀 Na monitorze ukazał się obraz biosu karty graficznej, a po chwili komputera 😀

bios karty bios komputera

Cieszę się, że sprzęt działa. Niestety na biosie komputera chwilowo muszę zakończyć zabawę. Do wymiany jest bateria podtrzymująca BIOS (ze starości wylała) i muszę zorganizować klawiaturę DIN5 (lub przejściówkę z PS/2).

Bez tego dalej nie ruszę…

 

A jeśli kogoś to interesuje, to tutaj więcej informacji o procesorach 486.

 

I taka niespodzianka.

Mimo wylania i upływu 27 lat bateria (akumulator) na płycie zaczęła się ładować i po kilku minutach bycia pod napięciem naładowała się do 1.75V 🙂

Mimo to i tak zostanie zaraz wylutowana i zastąpiona nową, ze względu na stan ogólny…

 

Ścieżki i złącza skorodowane od wylanej baterii wyczyszczone i sprawdzone. Wszystko OK.

Zaletą starej elektroniki przy lutowaniu jest to, że mają luty z dodatkiem ołowiu i jest dużo łatwiej lutować, a zarazem luty są elastyczne i rzadko powstają tzw. zimne luty.

Nowa bateria zamówiona. Jak tylko przyjdzie wlutuje wszystko na swoje miejsce.  W międzyczasie powinna dojść też przelotka z PS/2 – DIN i ruszę dalej z pracą (jak na złość znalazłem u siebie 3 przejściówki, ale wszystkie w drugą stronę z DIN na PS/2 🙁 ).

Niebawem ciąg dalszy.

Dzień 2 (02.III)

W końcu przyszły paczki z potrzebnymi częściami. Akumulator wlutowany, a dzięki przelotce z PS/2 mogę pogrzebać w ustawieniach komputerka. Wiele tam nie ma, ale ważne że działa 🙂 Teraz można się skupić na zorganizowaniu kontrolera I/O bo bez niego ani rusz 🙂

Dzień 3 (03.III)

Dzisiaj dotarł kontroler I/O Western Digital WD WA6V WA3V.

Można do niego podłączyć 2 stacje dysków oraz 2 dyski twarde MFM oparte na kontrolerach ST506/ST412.

Ja mam dysk Seagate ST-238R o oszałamiającej pojemności 33MB 🙂

Montuje.

Kable podłączone, zasilanie podpięte 

Odpalam kompa, ustawienia biosu i klops. Dysk pracuje, słychać, ale nie jest wykrywany. Okazuje się, że do tych starych dysków są potrzebne 2 kable. Jeden 34-pin sterujący oraz 20-pin do przesyłu danych. Niestety posiadam tylko ten 34-pin i jedyne co na razie pozostaje to odpalenie komputera z dyskietki startowej instalacji MS-DOS 6.22. 

Szukam kabla MFM 20-pin. Jak się uda zorganizować, wracam do projektu.

Dzień 4 (06.III)

Póki co poszukiwania kabelka nie przyniosły rezultatu (pozostaje zamówienie w sieci), ale dzięki Tomkowi mogę dalej ruszyć z zabawą. Podrzucił na testy kontrolery I/O, do których można podłączyć zwykłe dyski ATA i dzięki temu ruszyła instalka DOS’a 6.22.

 

Jest 🙂 DOS się zainstalował bez najmniejszych problemów. Obawiałem się o dyskietki, czy przetrwały te ~25 lat. O dziwo przetrwały 🙂
Teraz trzeba zorganizować soft i można działać dalej 🙂

 

 cdn